Poznański Squat Rozbrat świętuje dziś swe piętnaste urodziny. Być może ostatnie. Współpracujący z politykami deweloperzy widzą w jego miejscu strzeżone osiedle domków jednorodzinnych wraz z przyległą do niego strefą gastronomiczną. Prezydent Poznania oczyma wyobraźni widzi napływ nowych, bogatych obywateli i wzrost wartości miasta w oczach inwestorów. Ignoruje rady mieszkańców, odrzuca poprawki do planu zagospodarowania przestrzennego (mogące ukrucić samowole deweloperów), w zamian oferując budowę kolejnych centrów handlu i rozrywki. Bo miasto to firma. A Poznań wie jak ignorować mieszkańców i wspierać gentryfikację.
W samym środku tego wybitnie antyspołecznego miasta od 15 lat funkcjonuje "anarchistyczna wyspa". Rozbrat. Squat, biblioteka wolnościowa, sala prób i dwie koncertownie, warsztat sitodruku, rowerownia, klub anarchistyczny i galeria, przestrzeń do zabawy i tworzenia, zieleń. Od 15 lat bez dotacji, bez sponsorów, bez subsydiów. Przez 15 lat ludzie związani z tym miejscem podkładają nogi politykom i tworzą własną kontr-kulturę. Demonstracje, obrona praw pracowniczych, koncerty, wykłady, food not bombs i maksymalnie niekomercyjny, antykapitalistyczny "lifestyle".
W ten weekend Rozbrat świętuje. Zwiera szyki i nabiera powietrza, bo walka wciąż trwa. Viva la squatting!

W samym środku tego wybitnie antyspołecznego miasta od 15 lat funkcjonuje "anarchistyczna wyspa". Rozbrat. Squat, biblioteka wolnościowa, sala prób i dwie koncertownie, warsztat sitodruku, rowerownia, klub anarchistyczny i galeria, przestrzeń do zabawy i tworzenia, zieleń. Od 15 lat bez dotacji, bez sponsorów, bez subsydiów. Przez 15 lat ludzie związani z tym miejscem podkładają nogi politykom i tworzą własną kontr-kulturę. Demonstracje, obrona praw pracowniczych, koncerty, wykłady, food not bombs i maksymalnie niekomercyjny, antykapitalistyczny "lifestyle".
W ten weekend Rozbrat świętuje. Zwiera szyki i nabiera powietrza, bo walka wciąż trwa. Viva la squatting!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz