poniedziałek, 5 października 2009

Kto jest chory i kogo trzeba leczyć


Dr House. Lekarz-perfekcjonista, neurotyk, traktujący pacjentów jako "ciekawe przypadki" (pospolite choroby zostawia kolegom po fachu) . Podejmuje się ich kompleksowej terapii, która jest dla niego rodzajem stymulującego intelektualnie śledztwa, pełnego poszlak i mylnych tropów. Gdy House znajduje rozwiązanie, pacjent przestaje się dla niego liczyć. Nie sili się na subtelności ani uprzejmości, jest skrajnie bezpośredni i do bólu naukowy, a zawodowe obowiązki nie stawiające przed nim intelektualnych wyzwań kompletnie ignoruje.

Dr House. Antypatyczny, aspołeczny, sarkastyczny i cyniczny. Odpychający, a jednocześnie fascynujący.Fenomen na liście serialowych idoli początku XXI wieku, analizowany pod różnym kątem zarówno przez specjalistów od rozrywki, jak i psychologów.

Dr House skupia w sobie wszelkie traumy, lęki, psychozy i neurozy obywateli społeczeństwa Zachodu przełomu XX/XXI w. Ta serialowa postać jest alegorią. Odbija się w niej doprowadzony do skrajności "pozytywizm naukowy", zderzony jednak z "nowoczesnymi" metodami "burzy mózgu" i zawoalowanego "couchingu", modnych metod "stymulacji pracowników" w korporacjach. House jest perfekcjonistą, jego działanie nastawione jest na osiągnięcie celu i dalszy samorozwój. Ignorujący społeczne konwenanse i normy, w sensie zawodowym i naukowym jest o krok przed innymi.

Jednocześnie House to kłębek neuroz i zarazem ofiara niekompetentnych lekarzy, "dzięki" którym do końca życia musi chodzić o lasce. Naukowe podejście do pacjentów zderza z całkowitym odrzuceniem dress-code`u i społecznych norm rządzących życiem lekarzy. Choć irytujący, zwykle jednak niezastąpiony. Dzięki swej mizantropii i socjopatii może odrzucić "humanstyczną nadbudowę", i w ten sposób stać się lekarzem doskonałym. Uczucia - jako spekulatywne i nie poddające się rygorom naukowej systematyzacji - odrzuca lub maksymalnie ignoruje. House jest symbolem i ironicznym rewersem kultury eksperckiej, ukazującym jej ciemne oblicze. Jest perfekcjonistą, specjalistą, kimś w rodzaju antypatycznego, ale niezbędnego supercoucha.

Dr House - idol obywateli postkapitalistycznego społeczeństwa XXI w. Zastanówmy się dwa razy zanim powiemy, że chcemy być tacy jak on.


1 komentarz:

  1. oi!! a ja bym chciała być tak doskonala w medycznym fachu jak on, jednoczesnie wiem i pewnie Ty wiesz, bo mnie znasz,że ja mam taki dobre serduszko i w ogóle jestem "mientka"ze cho ćbym nie wiem jak chiala to nigdy nie bede;(

    OdpowiedzUsuń